Menu

Współpracujemy z

Najfajniejsze zawody lotnicze w roku
19.09.2011 09:34

– Trafiona formuła zawodów, świetna atmosfera, dobra organizacja – ocenili piloci i nawigatorzy Jurajskie Zawody Samolotowe będące memoriałem Piotra Sikorskiego, które zakończyły się w minioną niedzielę na lotnisku Rudniki. I podkreślali: – To znakomita promocja sportu lotniczego. A Włodzimierz Skalik, prezes aeroklubów: Polskiego i Częstochowskiego nie ukrywa, że przyszłoroczny memoriał będzie imprezą o charakterze międzynarodowym.

Zawodnicy przylecieli na lotnisko Rudniki w miniony czwartek. Tego dnia prowadzili treningi. Później przez dwa dni rywalizowali na podniebnych trasach. W obydwóch konkurencjach startowali i utytułowani piloci, mistrzowie świata, i ci, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z lotnictwem. Jednym chodziło o jak najlepszy wynik sportowy, innym o to, żeby nie zgubić się w powietrzu i przelecieć całą trasę. Startowały też załogi rodzinne: ojcowie i synowie, rodzeństwa, małżeństwa. Dla wszystkich udział w memoriale był przede wszystkim frajdą.

Zwycięska załoga: Janusz Darocha (z prawej) i Bartek Dobosz (z lewej).

Memoriał Piotra Sikorskiego jest ostatnią imprezą przed mistrzostwami Polski, które odbędą się za kilka dni w Nowym Targu. Razem z kolegami uznaliśmy, ze będzie to dodatkowy trening. Takie zawody dają możliwość poćwiczyć w bardziej bojowy sposób niż na zwykłym treningu – mówi Jarosław Sysio z Aeroklubu Bielsko Bialskiego.

W tegorocznej czwartej już edycji memoriału Piotra Sikorskiego wzięło udział 19 załóg: piloci i nawigatorzy.

Traktuję te zawody bardzo poważnie – zapowiadał przed startem Janusz Darocha z Aeroklubu Częstochowskiego, tegoroczny mistrz Europy w lataniu rajdowo-nawigacyjnym, wielokrotny mistrz świata. – Rywalizujemy na każdych zawodach, a tu startują znakomici piloci.

Janusz Darocha wygrał całe zawody. Leciał ze swoim uczniem Bartoszem Doboszem, który niedawno skończył szkolenie lotnicze i w zawodach sportowych uczestniczył pierwszy raz.

Jestem zachwycony! Już czekam na następny raz – mówił Bartek Dobosz po pierwszej konkurencji.

Krzysztof Wieczorek i jego syn Kamil.

W lataniu wyczynowym debiutowali też Rafał Meller z Częstochowy i Paweł Matejko z Krakowa, którzy startowali w jednej załodze.

Latało nam się fajnie, ale gorzej było z szukaniem znaków – komentowali po wylądowaniu.

Marek Kachaniak podkreśla, że traktuje memoriał typowo towarzysko i chwali formułę Jurajskich Zawodów Samolotowych.

To najsympatyczniejsze zawody lotnictwa sportowego rozgrywane w Polsce. Drugiej takiej imprezy lotniczej nie ma w kalendarzu sportowym. Będę przyjeżdżał na wszystkie edycje memoriału ze względu na atmosferę tych zawodów – zapowiada Marek Kachaniak. – Oprócz mistrzów świata startują ludzie, którzy nie latają wyczynowo, a tylko dla przyjemności. W trakcie tej przyjemnej zabawy mogą poznać lotnictwo sportowe. Nie ma tu znaczenia, kto gdzie latał i jak. Ten memoriał jest świetną promocją lotnictwa sportowego – dodaje.

Marian Wieczorek, legenda polskiego lotnictwa sportowego był w Jurajskich Zawodach Samolotowych nawigatorem swojego syna – 19-letniego Marcina.

Skusiła mnie ta formuła latania rodzinnego. To okazja, by swoje stare doświadczenie przekazać na zawodach synowi. By w praktyce popatrzeć i pokazać różnice – mówi Marian Wieczorek.

Formuła memoriału jest trafiona – mówi Marek Kachaniak (na pierwszym planie).

Pomysł memoriału chwali też aktualny mistrz świata w lataniu precyzyjnym – Krzysztof Wieczorek, który w zawodach także startował ze swoim synem Kamilem.

Trudno było znaleźć czas w kalendarzu imprez na te zawody, ale syn bardzo chce latać sportowo. To jego pierwszy sezon sportowy. To był główny powód udziału w memoriale. Chciałem być razem z synem, pokazać mu jak wyglądają zawody – mówi Krzysztof Wieczorek, który w ubiegłym roku wygrał memoriał Piotra Sikorskiego, a w tym roku zajął wraz z Kamilem drugie miejsce uzyskując zaledwie dwa punkty karne więcej od zwycięskiej załogi. – Formuła zawodów jest trafiona. Latanie rajdowe jest bardzo trudne. Na zawodach nie ma czasu na naukę. W tym memoriale zadanie lotu jest przygotowywane wcześniej. Jest rywalizacja, ale i możliwość nauki przez młodych pilotów – dodaje Krzysztof Wieczorek.

Dariusz Kubicki z Aeroklubu Rzeszowskiego lata rekreacyjnie własnym samolotem. W memoriale Piotra Sikorskiego pierwszy raz stanął do sportowej rywalizacji.

–  Jest przy tym adrenalina. W lataniu rekreacyjnym plus minus pięć sekund nie ma znaczenia. W zawodach to się liczy – mówi Dariusz Kubicki.

A lecący z nim w załodze Andrzej Marszałek do sportowego latania wrócił po 12-letniej przerwie.

–  Fajna trasa – komentował po konkurencji. – I fajne uczucie znów rywalizować z innymi.

W zawodach startowało 19 załóg.

Michał Braszczyński, dyrektor Aeroklubu Częstochowskiego zwraca uwagę, że Jurajskie Zawody Samolotowe rozwijają się z roku na rok.

Cieszą mnie opinie, że to najfajniejsze zawody w roku – mówi Michał Braszczyński. –  A wyniki najlepszych załóg i niewielkie różnice punktowe wskazują, że do tego są to zawody pełne sportowej rywalizacji, na wysokim poziomie.

Włodzimierz Skalik, prezes aeroklubów: Polskiego i Częstochowskiego podkreśla, że memoriał Piotra Sikorskiego jest szansą na debiut w lataniu sportowym dla tych pilotów, którzy jeszcze nigdy nie uczestniczyli w żadnych zawodach lotniczych.

Na tych zawodach latają załogi rodzinne. Tego typu klasyfikacja jest jedyna na świecie. To ciekawa propozycja dla rodziny na spędzenie wolnego czasu na zawodach. Sprzyja więziom rodzinnym, przekazywaniu wiedzy młodemu pokoleniu – mówi Włodzimierz Skalik. – Cieszę się z trafionego przygotowania konkurencji w zróżnicowany sposób. Były łatwiejsze zadania, ale niektóre były na tyle trudne, że wymagały najwyższego kunsztu zawodniczego. Jest klasyfikacja generalna obejmująca wszystkich zawodników i załóg amatorów, którzy nie uczestniczą w tym ostrym wyścigu.

Memoriał Piotra Sikorskiego to impreza dla zawodowców i amatorów.

Prezes AP podkreśla rolę sponsora – firmy Unimot Express, która zadbała o bogate nagrody dla najlepszych i upominki dla wszystkich zawodników.

Chciałbym w przyszłym roku przyjąć międzynarodową formułę tych zawodów, by zaproponować niecodzienne rozwiązania innym. Skoro memoriał spodobał się u nas, może zyska zainteresowanie u pilotów z innych krajów – ma nadzieję Włodzimierz Skalik. (wik)

Załączniki:
Pobierz plik (jurajskie zawody wyniki.pdf)jurajskie zawody wyniki.pdf[ ]44 Kb
 

Sonda

Czym się pasjonujesz?
 

Polecamy

Reklama
Reklama

Galeria zdjęć